Artykuły

Zasiejemy ziarno

Uśmiech Snoop Dogga

Numer 24.2022
Kosmiczny street food. Kiedyś za marihuanę trafiało się do więzienia na całe lata, teraz jest dostępna na ulicy, a rząd mówi, że stanowi część „spuścizny kulturowej” Tajlandii. Kosmiczny street food. Kiedyś za marihuanę trafiało się do więzienia na całe lata, teraz jest dostępna na ulicy, a rząd mówi, że stanowi część „spuścizny kulturowej” Tajlandii. NUR / EAST NEWS
Tajlandia zalegalizowała produkcję rodzimej marihuany i od razu stała się liderem innowacji.
Władze wymyślają przepisy na bieżąco. W lipcu chciały z dnia na dzień zamknąć coffee shopy, ale szybko wycofały się z rozporządzenia.NUR/EAST NEWS Władze wymyślają przepisy na bieżąco. W lipcu chciały z dnia na dzień zamknąć coffee shopy, ale szybko wycofały się z rozporządzenia.

Wiele godzin jazdy od Bangkoku, na końcu dróżki wijącej się wśród krzewów manioku, za kilkoma kapliczkami i mostkiem nad zieloną jak atrament rzeką Khwae (nazywana także rzeką Kwai), na środku polany stoi dom pokryty białym sidingiem, a na jednej jego ścianie widać graffiti: amerykański raper Snoop Dogg pali jointa.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to mural z raperem z Long Beach nie będzie jedyną rzeczą łączącą Kalifornię z tym dzikim zakątkiem, gdzie mieści się jeden z największych ośrodków uprawy marihuany w Tajlandii. Właściciele farmy czekają bowiem na oficjalną zgodę, by importować nasiona z amerykańskiego przedsiębiorstwa Humboldt Seed. Zamierzają wyhodować tajsko-kalifornijską krzyżówkę konopi.

– No ba! Musieliśmy mieć Snoop Dogga – mówi Ditwarin Kitchalong, lat 38, który nadzoruje prace ośrodka.

18.11.2022 Numer 24.2022
Reklama