Europa

Nie ma mocnych na Mariana

Brunatna fala

Numer 10.2017
Marian Kotleba i jego chłopcy z Naszej Słowacji ostatnio zamienili mundury na garnitury. Każda władza deprawuje? Marian Kotleba i jego chłopcy z Naszej Słowacji ostatnio zamienili mundury na garnitury. Każda władza deprawuje? Reuters / Forum
Krok w krok za populistami maszerują neofaszyści. Na Słowacji sięgają już po państwowe urzędy i zasiadają w parlamencie.
Robert Švec ze Słowackiego Ruchu Odrodzenia z portretem księdza Jozefa Tisy, prezydenta faszystowskiej Słowacji w latach 1939–1945.New York Times/East News Robert Švec ze Słowackiego Ruchu Odrodzenia z portretem księdza Jozefa Tisy, prezydenta faszystowskiej Słowacji w latach 1939–1945.

Przez lata neofaszystowski Słowacki Ruch Odrodzenia Róberta Šveca tworzyła ledwie garstka ekstremistów. Jednak ostatnio ugrupowanie złapało wiatr w żagle. W uroczystościach upamiętniających faszystowskie państewko księdza Jozefa Tisy, którym ten kolaborant zarządzał w latach 1939–1945, wzięło udział kilkaset osób. Švec złożył bukiet krwistoczerwonych kwiatów pod pomnikiem Tisy, który został powieszony jako zbrodniarz wojenny w 1947 roku. Ogłosił też, że obecny rok jest rokiem przywódcy Pierwszej Republiki Słowackiej (tak brzmiała oficjalna nazwa marionetkowego państwa).

12.05.2017 Numer 10.2017
Reklama