Europa

Szmal ze szlamu

Rumuński przekręt

Numer 21.2022
Pod romskimi slumsami w Baia Mare kryją się wielkie skarby. Trzeba tylko umieć o nich opowiedzieć… Pod romskimi slumsami w Baia Mare kryją się wielkie skarby. Trzeba tylko umieć o nich opowiedzieć… EPA / PAP
Jak Robin Hood z Transylwanii bezkarnie oszukał pół świata.
Shutterstock

O Danielu Boldorze po raz pierwszy usłyszałem w Bukareszcie, w pokoju pełnym funkcjonariuszy policji, podczas dyskusji o bogatych państwach wysyłających odpady do krajów biedniejszych i o tym, jak Rumunia próbuje się przed tym bronić. Ktoś zapytał mnie wtedy, czy znam historię Daniela Boldora. Brzmiała jak bajka. Kilka lat wcześniej w górach Transylwanii pewien Rom odkrył skarb – tysiące ton złota i miedzi wydobywanych tam przed laty, a potem zapomnianych. To właśnie Boldor. Znalazł inwestorów i zatrudnił innych Romów, by zbierali metal. A potem zaczął ten skarb sprzedawać. Klienci z całego świata płacili ogromne pieniądze. Rumuński biznesmen szybko się wzbogacił. Był jak Robin Hood w dresie. Zatrudniał setki Romów, którzy byli wobec niego ślepo lojalni. Zbudował prawdziwe imperium.

06.10.2022 Numer 21.2022
Reklama