Kultura

W oku cyklopa

Rob Spence: filmowiec z kamerą zamiast oka

Numer 18.2018
Po operacji w 2008 roku zasięgnął porady optyka protetyka. Pomysł z kamerą nasunął się sam, wszak Rob jest z zawodu filmowcem. Po operacji w 2008 roku zasięgnął porady optyka protetyka. Pomysł z kamerą nasunął się sam, wszak Rob jest z zawodu filmowcem. AP / East News
Kanadyjczyk Rob Spence potrafi filmować małą kamerą wszczepioną we własną twarz. Niektórzy chcą go zabić, dla innych jest bohaterem.
Szklana kula w mojej głowie. Oto cały sekret niezwykłej wierności obrazu.AP/East News Szklana kula w mojej głowie. Oto cały sekret niezwykłej wierności obrazu.

Rob miał dziewięć lat, kiedy stał na farmie w Irlandii z naładowaną śrutówką dziadka, kaliber dwanaście. Jak na dawnych westernach włożył kolbę pod ramię, a prawe oko przyłożył do muszki. Dziadek tłumaczył mu jeszcze, że musi przycisnąć kolbę do barku, bo w przeciwnym razie strzelba wyleci mu z rąk. Ale chłopak nie słucha starego. Bierze na cel jeden z wielkich, brązowych placków. I pociąga za spust. Ostatnią rzeczą, którą Rob Spence zobaczył naprawdę ostro obojgiem oczu, była kupa krowiego łajna.

31.08.2018 Numer 18.2018
Reklama