Podróże

Ostatnia perła Morza Śródziemnego

Wyspa bez turystów

Numer 22.2022
Ciutadella. Canal dels Horts przecina kamienny labirynt staromiejskich uliczek i wpada do Morza Balearskiego. Ciutadella. Canal dels Horts przecina kamienny labirynt staromiejskich uliczek i wpada do Morza Balearskiego. Shutterstock
Piękne plaże, pyszne jedzenie, dzika przyroda i przyjaźni mieszkańcy. Do tego brak tłumów. Minorka to jeden z nielicznych już takich zakątków na południu Europy.
Shutterstock

Jeśli szukacie promieni ciepłego jesiennego słońca, ruszajcie na Minorkę. Nawet w listopadzie panuje tu temperatura około 20 stopni, a prawie całkowity brak turystów pozwoli cieszyć się ciszą, spokojem i szumem fal. Minorka jest zupełnie inna niż jej bardziej sławne, hałaśliwe siostry – Majorka i Ibiza. Nie ma tu wielkich hoteli ani otwartych do rana dyskotek. W całości objęta jest ochroną jako rezerwat biosfery UNESCO. Wyspę wybierają turyści spragnieni spokoju i kontaktu z niesamowitą przyrodą. Krajobraz nie do końca przypomina znane nam śródziemnomorskie klimaty, zwłaszcza jeśli spojrzeć na smagane wiatrem klify.

Gwarancję spokoju i braku tłumów daje gościom przyjęta tu zasada, że na wyspie nie może przebywać równocześnie więcej niż 150 tys. osób, z czego połowa to stali mieszkańcy.

21.10.2022 Numer 22.2022
Reklama