Rosja

Bomba czy pokój?

Czy Putina czeka klęska?

Numer 21.2022
Propagandowa oprawa aneksji części Ukrainy (Moskwa, plac Czerwony, 30 września br.). Na Zawsze Razem! – głosi hasło. Pytanie tylko: jak długo i z kim? Propagandowa oprawa aneksji części Ukrainy (Moskwa, plac Czerwony, 30 września br.). Na Zawsze Razem! – głosi hasło. Pytanie tylko: jak długo i z kim? AFP / EAST NEWS
Czy eskalacja konfliktu w Ukrainie uratuje Putina przed klęską, czy jedynie wydłuży agonię jego reżimu?
Czy przemoc zdławi opór? Czy tylko przedłuży rozkład państwa? Atak na demonstrantów protestujących przeciw mobilizacji (Petersburg, 24 września br.).AP/EAST NEWS Czy przemoc zdławi opór? Czy tylko przedłuży rozkład państwa? Atak na demonstrantów protestujących przeciw mobilizacji (Petersburg, 24 września br.).

W dniach 23–27 września br. na terytoriach okupowanych Ukrainy władze rosyjskie przeprowadziły quasi-referenda w sprawie ich przyłączenia do Federacji Rosyjskiej. Według Rosji przytłaczająca większość uprawnionych wzięła w nich udział i opowiedziała się za aneksją: w obwodzie chersońskim – 32 135 osób (96,75 proc.), zaporoskim – 38 762 (97,81 proc.), donieckim – 441 485 (98,69 proc.), ługańskim – 394 250 (97,93 proc.). Prezydent Władimir Putin podpisał dekrety o przyłączeniu tych czterech obwodów do Rosji, a 30 września na Kremlu podpisano uroczyście akty ich inkorporacji.

Fikcja nieliteracka

Zamysł Kremla był prosty: po klęsce armii rosyjskiej pod Charkowem w połowie września maksymalnie przyspieszono przeprowadzenie „referendum akcesyjnego” na podbitych terenach.

06.10.2022 Numer 21.2022
Reklama