Rosja

Quo vadis, Rosjo

Chodorkowski radzi. Przepis na rewolucję w Rosji

Numer 24.2022
Jak chcecie być wolni, to proszę bardzo, na barykady! – zachęca do walki z reżimem Rosjan Chodorkowski. Jak chcecie być wolni, to proszę bardzo, na barykady! – zachęca do walki z reżimem Rosjan Chodorkowski. AP / EAST NEWS
Michaił Chodorkowski otwiera dyskusję o Rosji po Putinie. Czy należy przeprowadzić lustrację? Co zrobić ze służbami? Co z majątkiem putinistów?
W 1991 roku Borys Jelcyn wyszedł na barykady, by powstrzymać pucz przeciwników reform demokratycznych. Dwa lata później wysłał w to samo miejsce czołgi. Zdaniem Chodorkowskiego to dowód, że władza niszczy demokratów.AFP/EAST NEWS W 1991 roku Borys Jelcyn wyszedł na barykady, by powstrzymać pucz przeciwników reform demokratycznych. Dwa lata później wysłał w to samo miejsce czołgi. Zdaniem Chodorkowskiego to dowód, że władza niszczy demokratów.

Pańska książka „Jak zabić smoka? Poradnik dla początkujących rewolucjonistów” została uznana za manifest polityczny. Czy jest pan dalej gotów podjąć się dokonywania zmian w kraju?
Michaił Chodorkowski: Według mojej optymistyczno-realistycznej prognozy reżim nie zmieni się przed 2026 rokiem. Nie mówię o Putinie, tylko o reżimie. Oczywiście, może się zdarzyć cud i zmiana nastąpi już jutro. Ale wszystko może się przeciągnąć do 2035 roku albo i dłużej. Ja nie jestem politykiem w klasycznym sensie tego słowa. Jestem menadżerem – takie są moje kompetencje. Nie jestem gotów stawać do kampanii w wyborach powszechnych. Moim żywiołem jest zarządzanie sytuacjami kryzysowymi. Obawiam się, że w 2026 r. nie będę już w stanie podjąć się takiego zadania – to ciężka praca 24 godziny na dobę, fizycznie mogę nie dać rady.

18.11.2022 Numer 24.2022
Reklama