USA

Pro life Trump

Toksyczne dziedzictwo Trumpa

Numer 11.2022
Takich scen Sąd Najwyższy nie widział już dawno. Obrońcy i obrończynie „prawa do wyboru” demonstrowali przed jego siedzibą w Waszyngtonie (14 maja br.). Takich scen Sąd Najwyższy nie widział już dawno. Obrońcy i obrończynie „prawa do wyboru” demonstrowali przed jego siedzibą w Waszyngtonie (14 maja br.). AP / EAST NEWS
Republikanie od lat próbują przejąć kontrolę nad Sądem Najwyższym USA. Milowym krokiem na tej drodze stała się próba zakazu aborcji.
Donald Trump, człowiek dwukrotnie rozwiedziony, niegdyś uwikłany w romans z aktorką porno, jako prezydent stał się rzecznikiem (zakładnikiem?) ewangelikalnych fundamentalistów.www.caglecartoons.com Donald Trump, człowiek dwukrotnie rozwiedziony, niegdyś uwikłany w romans z aktorką porno, jako prezydent stał się rzecznikiem (zakładnikiem?) ewangelikalnych fundamentalistów.

W ten ciepły wiosenny wieczór w Waszyngtonie można już przeczuwać, co czeka Amerykę przez najbliższe miesiące. Przed gmachem Supreme Court (Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych) jest głośno, bardzo głośno. Zebrały się tu setki osób, głównie młodych kobiet. Trzymają transparenty, takie jak: „Zachować legalność aborcji” czy „Moje ciało, mój wybór”. Gniew obrócił się przeciw konserwatywnemu sędziemu Samuelowi Alito. Kilka godzin wcześniej do prasy wyciekł jego projekt wyroku, którego zakres – gdyby miał zapaść – trudno oszacować. „Roe v. Wade należy zrewidować” – pisze Alito. Chodzi o werdykt, który gwarantował amerykańskim kobietom swobodę decydowania o przerwaniu ciąży przez prawie 50 lat.

– Naszym paliwem jest gniew! – krzyczą kobiety przed Sądem Najwyższym.

20.05.2022 Numer 11.2022
Reklama