USA

Z brzucha Clotildy

Dziedzictwo niewolnictwa

Numer 13.2022
Ostatni znany z nazwiska pasażer Clotildy zmarł tuż przed II wojną światową. Upamiętniono go przed kościołem baptystów w Africatown. Ostatni znany z nazwiska pasażer Clotildy zmarł tuż przed II wojną światową. Upamiętniono go przed kościołem baptystów w Africatown. BEW
Niezwykłe odkrycie u wybrzeży Alabamy: wrak ostatniego statku, na którym przywieziono niewolników z Afryki do Nowego Świata.
Żeby nie było dowodu. W 1860 r. kapitan zatopił statek, by ukryć ślady nielegalnego już wówczas zamorskiego handlu ludźmi. Fragmenty wraku wydobyto w roku 2019.AP/EAST NEWS Żeby nie było dowodu. W 1860 r. kapitan zatopił statek, by ukryć ślady nielegalnego już wówczas zamorskiego handlu ludźmi. Fragmenty wraku wydobyto w roku 2019.

Ukruszony komin z czerwonych i brązowych cegieł to jedyne, co pozostało z domów, które niewolnicy z Afryki zbudowali po odzyskaniu wolności. Nazwali to miejsce Africatown.

Joycelyn Davis jest potomkinią niewolników, którzy w 1860 r. przybyli z Afryki na pokładzie dwumasztowca Clotilda i dotarli w pobliże portowego miasta Mobile w amerykańskim stanie Alabama. Był to ostatni raz, kiedy statek z niewolnikami dotarł do Stanów Zjednoczonych. Davis czuje duchową więź z założycielami Africatown. – Jestem potomkinią w szóstym pokoleniu Maggie i Charliego Lewisów – mówi.

Na początku Charlie nazywał się Oluale. Pochodził z ludu Joruba i w wieku dwudziestu lat wraz ze swoją późniejszą żoną i ponad setką innych ludzi został przetransportowany z królestwa Dahomeju (dzisiejszego Beninu) do Alabamy.

14.06.2022 Numer 13.2022
Reklama